Góry Stołowe

16 lipca 2016

Góry stołowe -  "masyw górski w Sudetach Środkowych, na styku z Sudetami Wschodnimi. Wypiętrzone przed 30 milionami lat są jednymi z nielicznych w Europie gór płytowych. Płyty zgórnokredowych piaskowców ciosowych ułożone są poziomo – stąd nazwa gór, bo płaskie jak stół." - Wikipedia.




Cześć!
W końcu się ogarnęłam i jestem z postem z mojej czerwcowej wycieczki Polsko-Czeskiej (która tak na prawdę sięga tylko kilka kilometrów poza teren naszego kraju). A Wszystko zaczęło się 7 czerwca, bo właśnie wtedy o godzinie 4:30 wyjechałam z mojego rodzinnego miasta prosto na autostradę A4 którą jechałam aż 10 godzin! Uwierzcie to był koszmar, temperatura spokojnie przekraczająca 25 stopni powodowała, że w autokarze pełnym osób czułam się jak sardynka, a żeby było jeszcze fajniej dwa tygodnie przed wyjazdem wmówiłam sobie, że to będzie kompletna klapa, niewypał i porażka! Ale na szczęście było lepiej niż mój mózg sobie wyobrażał, chociaż nie powiem moja mimika na widok hotelu była bezcenna, a gdy zobaczyłam oświetlenie pokoju (chociaż trudno tu mówić o jakimkolwiek świetle) ha! tego nie da się opisać słowami. Istne zaskoczenie, przerażenie i zniesmaczenie w jednym. I chyba te emocje towarzyszyły mi aż do pierwszego wyjazdu w skalne miasto które mnie bezwzględnie oczarowało! Skały podpierane patykami zawładnęły moim sercem. Do tego przewodnik który pomagał nam zobaczyć coś innego, niż zwykły kamień w kamieniu, a np: Madonnę z dzieciątkiem, bliźniaczki pod kołdrą czy lwicę. Ale bez dwóch zdań największą atrakcją (męczarnią) były schody! Nigdy w życiu nie pokonałam tylu schodów (75 pięter według aplikacji w telefonie, chociaż ja uważam że było ich o wiele, wiele więcej) W tamtym momencie czułam jedynie moje nogi, biedne zmęczone nogi, które kolejnego dnia zostały ponownie wystawione na próbę i musiały wejść na Szczeliniec Wielki (919m n. p. m.) czyli kolejne 700 schodów. Tak, tą wycieczkę spokojnie mogłabym nazwać "Trening cardio- nogi i ładne widoki" Tam natomiast, oprócz schodów trzeba było jeszcze przeciskać się przez wąskie przestrzenie między skałami (z tego co pamiętam najmniejsza szczelina miała tylko 50cm) ale to było najfajniejsze urozmaicenie dnia, wisienka całej wycieczki! uwierzcie, odbijanie się od skał - najlepsza frajda! Całe te trzy dni które spędziłam na wyjeździe będę jeszcze naprawdę długo wspominać i mam cichą nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się tam pojechać w końcu to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie miałam okazję zobaczyć!

8 komentarzy:

  1. Pięknie tam :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne są góry stołowe byłam tam i nie żałuje ;)
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham góry. Zdjęcia piękne :D
    http://juliaobi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję i liczę na to samo :
    http://trapphouse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia ! przejeżdzałam pare dni temu obok i mam zamiar wpaść tam na dłużej;)
    Zapraszam do komentowania i obserwowania
    jagglam.blogspot.com
    + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej no fajne te góry. Nigdy nie widziałam ich na żywo, ale fajnie byłoby kiedyś tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń